poniedziałek, 3 marca 2014

Wolfind: Od Sue cd. Michaela

- Cześć. Odpowiedziałam.
Była teraz pora obiadowa, ale miałam chęć spotkać się jeszcze z Michaelem. Nie wiedziałam czy go zaprosić, czy raczej dać sobie spokój. Ale lepiej było zaprosić i żałować że się zaprosiło, niż żałować że się tego nie zrobiło. 
Siedziałam na przeciwko Michaela, więc spytałam w prost:
- Czy chciał byś pójść dziś ze mną na... Plażę ? Spytałam, nie byłam pewna czy się zgodzi.
- Tak, z wielka chęcią. Powiedział i kamień spadł mi z serca. Po obiedzie poszłam się przebrać na plaże. Było dość chłodno, bo niedługo zachód słońca, dlatego aż tak chciałam tam z nim pójść. Ubrałam się:



A do tego tę kurteczkę:



Byłam gotowa. Nagle wszedł Michael. 
- Gotowa ! Krzyknęłam uradowana. - Idziemy ? Zapytałam.
- Tak, tak, idziemy. Powiedział i ruszyliśmy w stronę drzwi.

<Michael?>

4 komentarze: