piątek, 21 marca 2014

Clevouse: Od Lilianne cd Lindsey

-Ale pięknie! Ty masz prawdziwy talent, dziewczyno dobrze, że tu jesteś, zmarnowałabyś się w zwykłej szkole!-wybuchłam. Lindsey roześmiała się głośno. Nagle się poderwałam.
-Mam pomysł! Poczekaj tu!-i wybiegłam z powrotem do pokoju. Chwyciłam pędzle, farby, płótno i zaczęłam malować. Malowałam utwór, który zagrała Lindsey.
Trwało to długo. Kilka godzin, a kosztowało mnie to dwa pudełka porządnych farb, ale skończyłam. Chwyciłam płótno i pobiegłam do Lindsey. Stała pośrodku pokoju na rękach, bosa ze smuczkiem powiedzy palcami stopy i usiłowała grać na skrzypcach usadowionych na łóżku. Kiedy wpadłam do pokoju omało nie złamała kręgosłupa.
-Co tam masz? zaciekawiła się.
-Narysowałam twoją muzykę!


Lindsey?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz