Ucieszyłem się, bo może teraz, mimo, że właśnie powiedziała, iż obrzydzam jej kanapkę, bardziej mnie polubi. Właściwie jakby tak, sobie przypomnieć, to była pierwszą osobą jaką poznałem w tej szkole. W sumie sam nie wierzyłem w to, co kilka minut temu powiedziałem, ale na pewno było to mądre. Przynajmniej tak mi się zdawało. Usiadłem przy swoim stoliku i zacząłem rozmawiać z innymi osobami. Jakby nie patrzeć, byłem jedną z pierwszych osób, które tu przyjechały i chciałem pomóc innym zaklimatyzować się w niwym miejscu. Sam jeszcze nie do końca to zrobiłem, no, ale cóż.
- Możesz podać mi sól?! - Ethan zaczął mnie przedrzeźniać.
- Ha, ha, bardzo śmieszne. - wycedziłem.
- No, a nie? - chłopak zwrócił się do dziewczyn(już miałam pisać lasek XD), które były zdziwione, bo w ogóle raczył się do nich odezwać. Wyszedłem z jadalni. Inni też powoli zaczęli wychodzić. Zauważyłem, że Gwen wracała z jakąś nową koleżanką.
Gwen? Brak weny, ale dokończyć musiałam ;/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz