Spojrzałem na nią dziwnie.
- Czy na pewno chcesz iść na p l a ż ę, w sukience i szpilkach? - zapytałem, mierząc ją wzrokiem.
Dziewczyna chwilę milczała.
- Oczywiście. - prychnęła.
- Będzie ci niewygodnie, gwarantuję ci. - spojrzałem teraz na torebkę.
Dziewczyna milczała. Nie umiała przyznać się do błędu. Trudno. Machnąłem ręką. Miało to oznaczać: chodźmy już. Wyglądała, jakby wybierała się na imprezę. Poszliśmy dalej. Nadal byłem zdziwiony, faktem, że dziewczyna wybrała się na plażę w sukience. Zastanawiałem się czy nadal chcę z nią iść. Tak, jestem wredny. Dziewczyna patrzyła się na mnie, dając wyraźnie do zrozumienia, że... hm. podobam jej się? Może się przeceniam, ale, która dziewczyna ubiera się w szpilki na n o r m a l n e wyjście na plażę ze ZNAJOMYM? Bo nawet, nie kolegą. Raczej wątpię. Wyglądało to jak randka. Nie chciałem tego.
- Wiesz, co? Przypomniało mi się coś... - zacząłem. - muszę...eee... narysować portret. Przykro mi. Muszę się z tobą pożegnać. Pa.
I odszedłem. Dziewczyna mruknęła coś pod nosem. To miało chyba być "Pa". Spojrzałem do tyłu. Dziewczyna miała smutną minę. No, cóż... Jestem wredny.
Koniec.
Oj Mike, Mike... Nie ładnie tak spławiać dziewczyn!
OdpowiedzUsuńPff xD
Jebłam ! xD
OdpowiedzUsuńTak serio mnie to nie rusza, ale spk
OdpowiedzUsuń~ Sue