Nudno mi było ... Nie miałam z kim pogadać, więc postanowiłam poszukać kogoś do pogadania... Dosyć szybko trafiłam na samotnie siedzącego chłopaka. Postanowiłam zagadać, dobrze wiedziałam, jak to jest być samemu...
- Hej odludku, co tak sam siedzisz? - zaczęłam.
Chłopak najwyraźniej, trochę zaskoczony odpowiedział:
- No.. Y.. Tak jakoś nie zdążyłem nawiązać przyjaźni...
- Spoko. Można się przysiąść?
- Jasne.
- Jak masz na imię? - ponowiłam rozmowę.
- Victor, a ty?
- Kunegunda Pierwsza.
Chłopak spojrzał na mnie dziwnie.
- Serio ?
- Nie no, żartowałam - szturchnęłam go. - Nicole.
Uśmiechnął się. Victor był wysokim chłopakiem o jasno brązowych, albo ciemny blond włosach. Patrzył w dal. Nad czymś rozmyślał. Nie chciałam mu przeszkadzać, więc już nic nie mówiłam... Nagle dostałam smsa. Na ekranie pojawił się Dawid Kwiatkowski. Victor zauważył go kątem oka i zapytał:
- Lubisz Kwiatkowskiego ?
- No tak, ma niektóre piosenki fajne, ale jego gwiazdorskie niektóre zachowania to niezbyt ..
- Aha, spoko...
Usłyszeliśmy dzwonek na obiad. Podniosłam się.
- Ja będę już iść na obiad, bo głodna jestem... - uśmiechnęłam się. - Do zobaczenia.
- Cześć - odpowiedział.
Poszłam szybko do pokoju. Podłączyłam telefon do ładowarki, bo już prawie mi się rozładował zamknęłam drzwi i pobiegłam na dół. Wzięłam obiad i usiadłam przy pustym stoliku. Chwilę później zauważyłam Victora. Zauważył mnie i pomachał mi. Odmachałam. Kiedy nałożono mu obiad podszedł do mojego stolika.
- Hej - powiedział.
- No hejka - odpowiedziałam.
- Można sie przysiąść ?
- Jasne - uśmiechnęłam się.
< Victor ? Sorki, totalny brak weny... A może i nie brak tylko leń ? ... ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz