Minęło kilka dni od dźgnięcia mnie widelcem .Do tej pory nie miałem okazji nawet podziękować Gwen .Była to środa ,Piękna pogoda ,Nie chciałam mi się siedzieć samemu i się nudzić ,Wyszedłem na spacer ,ale nie zaszedłem i zobaczyłem na ławce coś rysującą Gwen .Podszedłem do niej i zacząłem przyglądać się szkicowi
-Co to ?-Spytałem
Gwen ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz