poniedziałek, 10 marca 2014

Wolfind: Od Gwen cd Stu

- Nie - mruknęłam.
Wzięłam się znów do rysowania. Po chwili jednak wszystko odłożyłam.
- Fuck. Ej, ten no... Sto... e... Stu!
Podniósł wzrok.
No tak. Zadanie z fotografii. Temat "Do odważnych świat należy"
- Słucham?
- Jeździsz może na rowerze? Tak ekstremalnie?
- Możliwe, a co?
- Tego... Zdjęcia potrzebuję zrobić. Nagonię ci widowni, sławny będziesz. O tam na górkach.
- Jeden warunek.
Wzruszyłam ramionami.
- Jak masz na imię.
- Gwendolyn. A teraz bierz sprzęt ubierz się ładnie kask i za dwadzieścia minut widzimy się na górkach.
- Yyy dobra.
Słyszałam to jednym uchem, bo już bez tchu zasuwałam po lustrzankę.
Dwadzieścia minut później obok "pagórków" zebrało się trochę ludzi.
- Dajesz - powiedziałam i zaczęłam pstrykać zdjęcia.
Po chwili zobaczyłam dziewczynę z mojej klasy, któa również strzelała zdjęcia aparatem.
- Mogę wiedzieć co robisz?! - krzyknęłam.
- Zadanie na fotografię - parsknęła chamsko.
- Usuń to - powiedział Stu - nie pozwoliłem ci mnie fotografować.
Dziewczyna popatrzyła na niego niepewnie.
- Jak ja nie mogę to ona też! - krzyknęła.
- To był jej pomysł - zagrzmiał Stuart
- Dobra dobra - popstrykała coś przyciskami - widzisz? Nic nie ma.
Efekt końcowy wyglądał tak:




- Do odważnych świat należy - mruknęłam - fajnie wyszedłeś. Serio dupe mi ratujesz.



Stu??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz