- Konie - odrzekłam krótko. - Dokładniej Huculski. Coś jeszcze chcesz wiedzieć?
- Yyy... Dzięki?
- Nie ma za co - powiedziałam szorstko.
- A wiesz w ogóle za co ci dziękuję? - zapytał lekko rozbawiony.
- Nie wiem za cokolwiek. Tak czy siak wisisz mi przysługę.
- Niech ci będzie... Co mam zrobić?
- Idź sobie pojeździć na tej desce na kółkach i nie przeszkadzaj.
Nic nie mówiąc poszedł jeździć na "desce na kółkach" a ja wzięłam się za rysowanie. Po chwili wetknęłam słuchawki w uszy i włączyłam piosenkę Stay Heart zespołu Green Day.
Po około godzinie część szkicu była gotowa.
- Hm... - zobaczyłam nad sobą Stu, który patrzył krytycznym wzrokiem na mój rysunek - Ładnie.
- Wiem - wycedziłam. - Będę to jeszcze kolorować.
- Ooo pokażesz mi?
- Może...
- Po co to rysujesz?
- Mamy zrealizować temat "Zwierzęta". Jakieś dziewczyny zaczęły wymyślać jakieś tukany albo hieny... Wiesz takie wymyślne zwierzęta. Konie to piękne stworzenia dlatego postanowiłam je narysować. Jeszcze coś chcesz wiedzieć?
- Nie trzeba - bąknął.
Po pół godzinie rysunek wyglądał mniej więcej tak

- I jak? - zapytałam Stu.
Stu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz