środa, 5 marca 2014

Wolfind: Od Michael'a cd Ethan'a

Zszedłem na dół, przed szkołę. Miałem w kieszeni dwie dychy(huhu, jestem bogaty...) Gdy podniosłem oczy, zobaczyłem Ethana.
- Idziemy? - spytał.
Bąknąłem coś na kształt "Jasne" i ruszyliśmy w stronę miasta. Na pizzę, to ja zawsze chętnie. Uwielbiam ją. Zawsze uwielbiałem. Podeszliśmy pod pizzerię. "Rosso". Zauważyłem duży szyld reklamowy nad wejściem. Podeszliśmy do stolika.
- Jaką bierzemy? - zapytałem.
Ethan spojrzał na menu. Zastanowił się chwilę.
- Może capriciosę ?
- Może być.
Skinąłem na kelnerkę.
- Poproszę tą . - powiedziałem i wskazałem na nazwę pizzy w menu.
- Oczywiście. - odparła z uprzejmością.
Po kilkunastu minutach podeszła do stolika, niosąc tacę z pizzą.
- Wiesz... Dobrze mi się z tobą gada. - stwierdziłem, gdy już jedliśmy.
- A mi z tobą. Od dawna brakowało mi męskiego towarzystwa. - uśmiechnął się.
- A, więc... kumplu... smakuje ci? - nazwałem go tak, ponieważ zdawało mi się, że naprawdę się rozumiemy.
Ethan spojrzał na mnie dziwne.
- Tak, kumplu. - powiedział z przyjemnością.
- To dobrze. - uśmiechnąłem się znów.

<Ethan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz