- Chciałam wyjść na miasto. Po za tym, jestem Lindsey.
-Czemu się tak śpieszyłaś? Umówiona jesteś?-zapytał.
-Nie. Tak po prostu. Można powiedzieć że przez matematykę.-odpowiedziałam uśmiechając się.
-Taak, matematyka to zło.-powiedział.
-W stu procentach. -przyznałam mu rację. - Z jakiego akademika jesteś?
-Wolfind, profil muzyczny. Ty zapewne też profilu muzycznego hę?
- Owszem. Ale Lioneart.
Uśmiech nie schodził mi z twarzy. Jak zawsze.
<Stu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz