Szłam trawnikiem z równo przyciętą trawą. W uszach jak zwykle słuchawki ... No i znowu na kogoś wpadłam. Ja to mam talent do wpadania na ludzi.
- Sorki - podniosłam oczy.
- Nic się nie stało - powiedział chłopak, bo tym razem na chłopaka wpadłam. - Nowa ?
- Yhy ... - moje zwięzłe odpowiedzi są zadziwiające. - Nicole jestem.
- Michael.
- Miło mi.
- Nawzajem.
Nagle ze schodów zbiegła Eveline wołając mnie. Byłam jej wdzięczna, bo nie wiedziałam co powiedzieć c;.
- O Eveline biegnie, sorki, muszę już iść... - powiedziałam.
- Okej, spoko... Do zobaczenia - uśmiechnął się.
- Heej - odpowiedziałam i poszłam w stronę Eveline.
Poszłyśmy do pokoju.
- Słuchaj Nicole, dzisiaj umówiłam się z nową znajomą że usiądę z nią na obiedzie, nie gniewasz się ?
- Nie, no co ty - uśmiechnęłam się. Trudno się mówi. Przetrwam jakoś tą przerwę ...
W końcu nadeszła pora na obiad. Byłam głodna ... i to bardzo. Ustawiłam się w kolejkę. Czekałam dosyć długo, no cóż przyszłam prawie ( ! ) ostatnia... Usiadłam przy wolnym stoliku. Widziałam Eveline. Ona też mnie zauważyła. Uśmiechnęłam się. Zaczęłam jeść obiad, który był mmm pyszny... Nagle nadszedł Michael ...
< Michael czy zechcesz napisać ciąg dalszy ? ;33 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz