piątek, 7 marca 2014

Lioneart: Od Nicole do Michaela

Szłam trawnikiem z równo przyciętą trawą. W uszach jak zwykle słuchawki ... No i znowu na kogoś wpadłam. Ja to mam talent do wpadania na ludzi. 
- Sorki - podniosłam oczy. 
- Nic się nie stało - powiedział chłopak, bo tym razem na chłopaka wpadłam. - Nowa ?
- Yhy ... - moje zwięzłe odpowiedzi są zadziwiające. - Nicole jestem.
- Michael. 
- Miło mi. 
- Nawzajem. 
Nagle ze schodów zbiegła Eveline wołając mnie. Byłam jej wdzięczna, bo nie wiedziałam co powiedzieć c;. 
- O Eveline biegnie, sorki, muszę już iść... - powiedziałam.
- Okej, spoko... Do zobaczenia - uśmiechnął się. 
- Heej - odpowiedziałam i poszłam w stronę Eveline. 
Poszłyśmy do pokoju. 
- Słuchaj Nicole, dzisiaj umówiłam się z nową znajomą że usiądę z nią na obiedzie, nie gniewasz się ?
- Nie, no co ty - uśmiechnęłam się. Trudno się mówi. Przetrwam jakoś tą przerwę ...
W końcu nadeszła pora na obiad. Byłam głodna ... i to bardzo. Ustawiłam się w kolejkę. Czekałam dosyć długo, no cóż przyszłam prawie ( ! ) ostatnia... Usiadłam przy wolnym stoliku. Widziałam Eveline. Ona też mnie zauważyła. Uśmiechnęłam się. Zaczęłam jeść obiad, który był mmm pyszny... Nagle nadszedł Michael ...
< Michael czy zechcesz napisać ciąg dalszy ? ;33 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz