Bractwo Upadłych Aniołów

W szkole istnieje nieoficjalna organizacja, o której nie mają pojęcia dyrekcja, nauczyciele, a nawet uczniowie. Założona została przez dwie uczennice - Raquel Cambell i Gwen Montrose, które załamane poziomem inteligencji i ogólnego sposobu myślenia większości ludzi wpadły na "pomysł na manifest ich wyższości nad motłochem". Bractwem Upadłych Aniołów została nazwana z prostej przyczyny - jej członkowie są w pewnym sensie "upadłymi aniołami". Są to przede wszystkim bogate dzieciaki. Każdemu z nich przytrafiło się w życiu trochę złego, każdy z nich sięgnął dna lub powoli na nie opada. Każdy ma własną tragiczną historię, od której może się tu niejako uwolnić.
Członków bractwa obowiązuje przysięga milczenia złożona własną krwią. Jeżeli któryś z nich wyjawi komukolwiek choćby sam fakt, że bractwo istnieje, zostaje natychmiast wydalony, nie wspominając o innych przykrych skutkach wywołanych przez wściekłych członków...
Przyjmując optymistyczne założenie, że jeden z uczniów sam dowiedział się o istnieniu organizacji i nie został zastraszony lub okaleczony, nie może on się w żadnym wypadku wkupić. Jeśli spróbuje, traci szansę członkostwa na zawsze, gdyż bractwo szuka outsiderów, a nie osób, które same pchają się w podejrzane towarzystwo. Nowych członków wybierają założycielki po konsultacji z resztą. Do nich należy ostateczna decyzja, są jednak niezwykle ostrożne. Starają się składać propozycje osobom, które nie odmówią współpracy.
Tylko ja (Liv) mogę wybierać członków bractwa. Pytanie mnie o członkostwo natychmiast dyskwalifikuje delikwenta. Nie gwarantuję też jego bezpieczeństwa w najbliższej przyszłości... Pozostaje wam stworzyć postać i zaczekać, aż bractwo samo się do niej odezwie.
Spotkania bractwa odbywają się nocą w piwnicach akademika Wolfind, oczywiście nie codziennie - bractwo ma swoje sposoby na przekazywanie informacji. Choć trudno w to uwierzyć, podczas spotkań członkowie głównie... rozmawiają. Mają swego rodzaju zbiorowe sesje psychologiczne, nie starają się jednak wyleczyć z mizantropii, wręcz przeciwnie - jeszcze bardziej ją nakręcają. Często bawią się w walkę białą bronią i wręcz, bądź odprawiają rytuały różnorakiej maści (jednym z nich jest rytuał inicjacyjny, który przechodzą nowi członkowie). Czczą Szatana albo bóstwa celtyckie (czy też każde inne, na jakie mają ochotę), wywołują duchy, składają ofiary, piją krew...

A czy ty wiesz, co robi twoje dziecko?

Członkowie

  • Raquel Cambell
  • Gwendolyn Montrose

3 komentarze:

  1. Zrobiło się mrocznie :)
    Matko, co wy wymyśliłyście xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem jak najbardziej dumna z tej sek... ekhem... organizacji :')
    Podpisuję się rękami i nogami <3

    OdpowiedzUsuń