Gdy doszłyśmy do akademika, weszłyśmy do mojego pokoju i z szczęściem
stwierdziłam że był pusty. Wyciągnęłam ostrożnie skrzypce i
wypróbowałam grę.
-Gotowa?-zapytała.
-Zawsze.-odpowiedziałam i zaczęłam grać pierwsze nuty.
-Gotowa?-zapytała.
-Zawsze.-odpowiedziałam i zaczęłam grać pierwsze nuty.
Gdy skończyłam grać co trwało około 5 minut, zaśmiałam się odkładając skrzypce.
<Liliaaane? brak weny xd >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz