wtorek, 18 marca 2014

Wolfind: Od Michaela cd. Nicole





- Ciągle na siebie wpadamy. - zauważyłem.
- Taa.
- Przejdziemy się gdzieś?
- Chętnie. A gdzie?
- Po prostu, na miasto.
- Niech będzie. Chodźmy.
- Skoczę po hajs. Poczekaj tu.
Pobiegłem w stronę akademika Wolfind. Włożyłem kluczyk do dziurki w drzwiach, ale ni chciał się przekręcić.
- Co jest? - spytałem sam siebie.
Spojrzałem na drzwi, na kluczyk, drzwi, kluczyk, drzwi, kluczyk, drzwi, kluczyk.
Kluczyk 83 nie pasuje do drzwi 121.
- Ciekawe...
Podszedłem do pokoju 83. Zapukałem, ale nikt mi nie otworzył. Już miałem się wycofać, kiedy drzwi się uchyliły, a zza nich wyjrzała Gwen.
- Czego? - spytała.
- Masz może mój kluczyk? - wyszczerzyłem się.
Zaczęła grzebać we kieszeni. Wyjęła kluczyk 121.
- A ty mojego? - zapytała.
Wymieniliśmy się kluczami, ona zatrzasnęła drzwi, a ja pobiegłem do pokoju. Wziąłem troszkę kasy i podreptałem do Nicole.

Nicole?^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz