- Łał.-nie mogłam się otrząsnąć ze zdziwienia.
- Ten obraz... On jest piękny! Nie wiem jak to zrobiłaś, jak-jak sobie wyobraziłaś muzykę, ale to jest piękne!
Liliane trochę się zarumieniła. Ale było widać po niej że jest dumna.
-A ty co kombinowałaś z tymi skrzypcami?-zapytała wymijająco.
-A taki tam eksperyment.
Chwilę jeszcze porozmawiałyśmy, ale Liliane musiała wracać do swojego akademika więc pożegnałyśmy się. Zerknęłam na zegarek. Było około 21. Wykąpałam się, pomalowałam paznokcie na delikatny turkus i zagrałam jedną melodię na skrzypcach. Wtedy wróciła Katniss i obie położyłyśmy się spać.
~Następny dzień ~
Ghrr! Od dzisiaj nienawidzę matematyki! Jak mogła akurat mnie pytać?! Koszmar!
Po lekcjach wybiegłam przed szkołę. Miałam zamiar przejść się po mieście. Szłam szybkim krokiem, grzebiąc w torbie. I wtedy wpadłam na jakiegoś chłopaka.
-Przepraszam-wymamrotałam i podniosłam mu okulary które podczas zderzenia mu wypadły.
<Stuart? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz