- Cześć. Odpowiedziałam.
Była teraz pora obiadowa, ale miałam chęć spotkać się jeszcze z Michaelem. Nie wiedziałam czy go zaprosić, czy raczej dać sobie spokój. Ale lepiej było zaprosić i żałować że się zaprosiło, niż żałować że się tego nie zrobiło.
Siedziałam na przeciwko Michaela, więc spytałam w prost:
- Czy chciał byś pójść dziś ze mną na... Plażę ? Spytałam, nie byłam pewna czy się zgodzi.
- Tak, z wielka chęcią. Powiedział i kamień spadł mi z serca. Po obiedzie poszłam się przebrać na plaże. Było dość chłodno, bo niedługo zachód słońca, dlatego aż tak chciałam tam z nim pójść. Ubrałam się:
A do tego tę kurteczkę:
Byłam gotowa. Nagle wszedł Michael.
- Gotowa ! Krzyknęłam uradowana. - Idziemy ? Zapytałam.
- Tak, tak, idziemy. Powiedział i ruszyliśmy w stronę drzwi.
<Michael?>


sukienka i szpilki na plażę? xD wyczuwam romansigg xD
OdpowiedzUsuńPS sor musiałam to napisać ^^
Uuu jaki fajny wygląd komów ^^
OdpowiedzUsuńA joo *o* ale słit ! Jesteś genialna ! ^^
OdpowiedzUsuńHa! ^^ ja to wiem ^^
OdpowiedzUsuń