- Cześć. - powiedziałam szybko.
- Proszę Panią ktoś zbił szybę w sali nr. 11
- Czekać tu !- krzyknęła.
Michael popatrzył na mnie jak na skarżypytę, lecz gdy pani wyszła powiedziałam:
- Zmywamy się, nie chce tu siedzieć.
Uśmiechnął się do mnie białymi ząbkami i powiedział:
- Już Cię lubię - stuknął mnie po ramieniu.
Byliśmy koło pokoi w Wolfind.
- To twój pokój ?
- Tak - rzekł i otworzył kluczykiem drzwi .
Pierwsze co zobaczyłam to deskorolka. Pewnie jeździ. Zaraz chwila... Ją też!
- Jeździsz ? - Zapytałam.
- no tak.
- ja też ! - krzyknełam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz