-Co to za pogawędki sobie urządzasz co?-zaśmiały się dziewczyny z chóru.
-Dobra, dobra, łapcie się za te kartki i śpiewamy.
Napiłam się wody, usiadłam na ziemi i zaczęłyśmy śpiew. Czasami zdawało mi się nawet że zagłuszamy grę aktorską. Ale głos Chrisa i Katniss można było słyszeć wszędzie.
-Nie zazdroszczę im.-przyznałam.
-Komu?-zapytała Elspeth.
- Aktorom. Ci to mają przejebane. Tyle tekstu do nauczenia.
-To tak samo jak nuty. Nauczyłabyś się tego równie łatwo.-powiedziała Nicole.
-Możliwe.
Śpiewałyśmy tak jeszcze piętnaście minut, potem to już naprawdę się nam nie chciało.
<Michael?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz