Zastanowiłem się chwilę.
- Yyy nie... - odpowiedziałem po chwili - Mam... Złe doświadczenia.
- Jakie? - zaciekawiła się ale zaraz potem zamilkła i z opuszczoną głową dodała - Jeśli można zapytać..
- Ech... Takie tam doświadczenia z... Kumplami i w ogóle to dość brutalny sport...
- A z konia to nie spadłeś? - zapytała lekko kpiącym tonem.
- Oczywiście, że spadłem - podniosłem się na krześle uszczęśliwiony, że poruszyła temat ukochanego sportu - Ale... To jest cudowne. Tutaj nie biegasz za piłką, tylko obcujesz z żywym zwierzęciem!
Popatrzyła na mnie lekko bez przekonania.
- No bo... - zacząłem tłumaczyć - jak zczynasz jeździć to kiwa cię we wszystkie strony a do tego dochodzi anglezo....
Przechyliła głowę nie rozumiejąc już początku zdania.
- No... - zmarszczyłem brwi - podnosisz się i opadasz.
Kiwnęła głową.
- Ale jak się wciągniesz.... Ja jeżdżę na zawody skoków juniorów. Raz dostałem się do krajowych! Byłem 16 W CAŁYM KRAJU. To bardzo duże osiągnięcie.
- A...Ha... - powiedziała trochę bez przekonania.
- Hm... Przepraszam tak się ekscytuję jak o tym opowiadam z resztą chyba każdy tak ma jak opowiada o tym co kocha - wzruszyłem ramionami - a ty co kochasz?
- Tego gościa z reklamy firmy rowerów.
- No niezłe ciacho - zachichotałem.
- Chyba mi nie powiesz, że jesteś... No wiesz... - popatrzyła na mnie z powagą.
Odchyliłem głowę do tyłu i wybuchnąłem niepohamowanym śmiechem.
- Co? - zmarszczyła nos - Powiedziałam coś śmiesznego?
- Nie..- powiedziałem chichocząc - Ale każdy się na to nabiera. Zawsze albo się pogapię na jakiegoś chłopaka albo powiem "Mmm ale ciacho" a każdy od razu uważa, że jestem gejem. Nie, dziewczyny jestem cały wasz.
Popatrzyła na mnie i uśmiechnęła się lekko.
- Sorry - przejechałem ręką przez włosy - Dla większości to nie jest śmieszne ale... Nie wiem mam specyficzne poczucie humoru chyba.
- Zauważyłam - powiedziała i zachichotała.
- A wracając do naszych pasji... Za tydzień mam zawody ze skoków. Chcesz zobaczyć? Poznasz mojego konika. Jest na prawdę łagodny ale leniwy i strasznie pieszczochowaty.
Nicole?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz