Było już po śniadaniu. Poszłam do pokoju i stwierdziłam, że straaaasznie mi się nudzi. Poszłam do pokoju obok, nikogo nie ma. Do kolejnego, też nikogo nie było. Pewnie jakieś zebranie grupowe. Nie obchodzi mnie to. Pora na nowe znajomości.Trudni mi to przychodzi. Wiele osób mnie nie akceptuje, a jestem normalna. Nie czaje, ale nie ważne. Każdy ma swój gust.
Poszłam na pierwszą ławkę, od pierwszej strony, na dworze. Szukałam znajomych (jak to choro zabrzmiało XD). Zauważyłam jakąś dziewczynę, chłopaka, dziewczynę z chłopakiem, i chłopaka co siędział przy boisku. Stwierdziłam, że wygląda spoko to pewnie taki jest. To pierwsze co przyszło mi do głowy. Podeszłam.
- Cześć, Sue, Wolfind. Przedstawiłam się krótko po czym wstał.
- Stu, także Wolfind.
- Masz jakieś plany na dziś ? Zapytałam.
- Nie, a ty?
- Też nie. Odpowiedziałam, z tego wszystkiego wszystko wskazywało na jedno.
(Stu? ^^ pierwszy raz do ciebie pisze, joł )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz