piątek, 4 kwietnia 2014

Sun Shine: Od Chrisa do Katniss [próba xd]

- Słuchajcie mnie teraz wszyscy! - podniosła głos profesor Moon. Rozmowy ucichły i wszystkie oczy zwróciły się na nią. - Już niedługo, bo w styczniu, Hollywood Arts wystawia sztukę teatralną. Będą ją oglądać wszyscy nauczyciele, wasi rodzice, rodziny - oczywiście jeśli będą w stanie tu przybyć, ale też jacyś przedstawiciele różnych okolicznych teatrów, kilku krytyków sztuki, dyrektorzy ościennych szkół i dziennikarze prasowi. Musimy okazać więc poziom i odpowiednio przygotować się do tego wydarzenia. Każdy z was dostanie z tego ocenę, która będzie praktycznie osiemdziesięcioma procentami waszej oceny semestralnej.
- Czemu aktorski ma zawsze najgorzej? - jęknąłem z samego końca sali.
- Włączone są w to wszystkie profile. Muzyczny odpowiada za muzykę, plastyczny za dekoracje.
- A co będziemy grać? - spytała laska z kolczykiem w wardze, Alex bodajże.
- "Romeo i Julię" Shakespeare'a.
Po klasie poniósł się jęk niezadowolenia.
- Zero oryginalności... - mruknąłem.
- Będziemy mieć jakiś casting czy coś? - padło pytanie od dziewczyny w ciemnych włosach. Wołają na nią chyba Kat.
- Właściwie ja już rozdzieliłam role - oznajmiła Moon. - Proszę nie kwestionować moich decyzji. Następnym razem osoby, które teraz grają epizody, zagrają role główne, o ile pokażą, że na to zasługują. Więc... Zaczniemy od głównych ról. Julię zagra Katniss Everdeen. Rola Romeo przypadła Chrisowi Cambell...
Dalej już nie słuchałem. JA?! Ja mam zagrać Romeo?! Cieszyłem się, że przynajmniej na Julkę nie wzięła jakiegoś paszteta. Niby wyróżnienie i w ogóle, ale tyle się uczyć na pamięć?... No, ale mus to mus. Byłem w sumie ciekawy, jak Roki poradzi sobie z robieniem scenografii w jednym pomieszczeniu z innymi ludźmi. Cicho się zaśmiałem, wyobrażając sobie, jak grozi komuś maczetą, mówiąc: "To moja farba!".
- Christopher! - nagle doszło do mnie wołanie profesorki.
- Hę?
- Po raz trzeci powtarzam! Daję ci tu skrypt. Wasza praca domowa: pozaznaczać swoje kwestie zakreślaczami. Jutro próba! Cały aktorski zwolniony z lekcji... - entuzjastyczne podniecenie. - ...wuefu - niekryty zawód.
W tym momencie zabrzmiał dzwonek.
- Dobrze, dziękuję wam. Do widzenia! Widzimy się jutro na piątej lekcji.

Nazajutrz na czwartej przerwie poszedłem do sali teatralnej, w której miały odbywać się próby oraz samo przedstawienie. Jeszcze nigdy tu nie byłem. Ogromne pomieszczenie z ogromną sceną i milionem krzeseł... Pod sceną rozłożone były pędzle, farby, styropiany i szary papier. Kilku z plastyka już pracowało zawzięcie.
- O, Chris! - profesor Moon skinęła na mnie ręką. - Kat już jest, więc może zaczniemy od razu. Korzystając z tego, że jesteśmy sami, przećwiczymy scenę balkonową. Macie skrypty? Okej. Na razie po prostu czytacie swoje kwestie.
- Hej - powiedziałem, podchodząc do dziewczyny. - Więc to ciebie mam pokochać? - zaśmiałem się. - Kat, tak?

Katniss? ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz