Była godzina do wyjścia, kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że dziś jest bal i Chris niedługo przyjdzie. Uważając na fryzurę szybko założyłam sukienkę, którą wcześniej sobie wybrałam.
Obejrzałam się w lustrze, sprawdzając najdrobniejsze szczegóły swojego wyglądu, po czym zamknęłam drzwi pokoju. Nie szybko, ale wprost błyskawicznie zbiegłam po schodach. Byłam okropnie podekscytowana tym całym balem, aczkolwiek nie aż tak bardzo, żeby zmienić się w pustą laskę, jak większość dziewczyn w tej szkole. Tak jak podejrzewałam Chris czekał na mnie obok sali balowej.. Zanim mu się ukazałam, zerknęłam na zegarek; Byłam punktualnie.
- Pięknie wyglądasz. - chłopak uśmiechnął się szarmancko, po czym oboje skierowaliśmy się w stronę wejścia.
- Dziękuję. - szepnęłam nieśmiało.
- Co jest, Kat? Masz być dziś szczęśliwa. - powiedział wyniośle.
- Nic, nic. Tylko...
- Tylko CO?
- Po prostu już chodźmy. Bo się spóźnimy.
- Racja.
- A teraz poproszę profil muzyczny! - Dyrektorka wrzeszczała na całą salę. - I niektóre osoby z aktorskiego...
- Zaczyna się. - uśmiechnęłam się do Chrisa.
- Czy mogę prosić panią do tańca? - udał powagę.
- Oczywiście, Romeo. - zaśmiałam się.
Podałam mu dłoń. Złapał mnie w talii, a ja zarzuciłam mu ręce na ramiona. Chris uśmiechnął się.
- W porządku, mała?
- Jasne.
Byłam już okropnie zmęczona, a nie minęła nawet połowa balu.
Podszedł do mnie Mike.
- Jak tam?
- Nieźle...
- Tylko nieźle? - prychnął - Tańczysz?
- Mogę potańczyć. Ale chwilkę. - zgodziłam się, ale tylko dlatego, że grali mój ulubiony kawałek i nie chciałam tak po prostu go przesiedzieć.
Gdy muzyka się skończyła, Mike podziękował i uciekł. Pewnie poszedł do swojej partnerki. Gdy zobaczyłam, że przyszedł z Gwen zdziwiłam się. Jak udało mu się ją namówić? Chris wrócił z napojami.
- Podoba ci się tu? - zapytałam.
- Szczególnie to, że jestem tutaj z tobą.
Uniosłam brwi.
- Serio? - zapytałam, gdyż cały wieczór gapił się na inne laski. Nie żeby mi to przeszkadzało, bo wydawało mi się, że on właśnie taki jest.
- Mówię poważnie.
Nie odpowiedziałam, bo widziałam, że właśnie patrzył ze śmiechem na Roxanne i Annie, podpierające ściany. Zdziwiłam się, że nikt ich nie zaprosił. Uśmiechnęłam się.
- Co tak się patrzysz?
- Nieważne. - zmieszał się. - Przyszły same.
- Pewnie chcesz do nich iść?
- Nigdy.
- A co one takiego zrobiły?
- Lepiej żebyś nie wiedziała.
- Okej...
Chris? :3

Jestem! XD i od razu zamorduję za urwanie w takim momencie! No grrr xD Ta sukienka..jest przepiękna *,* Wyobrażam sobie, jak słodko musiała wyglądać ^^ Ten cały bal,tańce <3 aż się nie mam do czego przyczepić :3 No, może jedna, drobna uwaga..ale spokojnie :3 Chciałabym wiedzieć, jaki to kawałek,do którego tańczyli ;_; Tak pozatym jest super, cudnie i czekam na kolejne :* u mnie pojawił się 22, także w wolnej chwili zapraszam :D
OdpowiedzUsuńNa pewno przeczytam ! <3
UsuńWłaśnie zaczęłam czytać twojego bloga od początku ;d
I zapraszam ooo... Tutaj:
http://goflstory.blogspot.com
Hehe. Przepraszam za urwanie w takim momencie ;3
Usuń~ Mike, Kat.