czwartek, 29 maja 2014

Wolfind: Od Gwen cd Michael'a

Ubrałam się szybko w sukienkę i zeszłam na dół. Michael czekał "wystrojony" w garnitur. 
Ja ubrałam moją sukienkę, normalne czarne szpilki a włosy miałam spięte w luźny kok. 
*le sukienka
- Miejmy to już za sobą - mruknęłam i pozwoliłam Michael'owi chwycić moją rękę. 
- Taa - westchnął. 
Kiedy weszliśmy od razu znalazłam wolny stolik. 
- Tam - mruknęłam i pokazałam palcem na wolne miejsca. 
- Okay... - powiedział bez przekonania. 
Po chwili wsunęłam już dwie miski lodów. 
- Nie dasz się na pewno namówić na jeden jedyny jedyny taniec? - zapytał Mike i złożył ręce jak do modlitwy. 
- Nope. Musisz mnie upić to wtedy pogadamy - powiedziałam bez cienia uśmiechu. 
- Hej, Gwen! SMILE! Mamy bal! - powiedział i wyszczerzył się jak koń. 
- No niestety - warknęłam. - Jak już mówiłam, najpierw musisz mnie upić. 
- Może to i jest jakiś pomysł...
- Nawet nie próbuj. Na następny dzień cię zabiję. - pogroziłam mu łyżeczką. 



Michael?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz