-Dzisiaj przerobimy mimikę. Mimika odgrywa nieocenioną rolę w teatrze. Mimoką można wyrazić to, czego nie wyrazimy słowami i zastąpić nią słowa. Na środek wyjdą...Lowshen, Campbell, Broach.
Wyszłam w podskokach na środek, a za mną wyszły dwie innr osoby.
-Odegracie scenkę pod tytułem "Kłótnia o chłopaka"
Przez klasę przebiegł szmer rozbawienia, a ja zasalutowałam radosnie. Chłopak wyciągnął stół na środek, siadł na nim niby na ławce w parku i zaczął udawać, że coś czyta. Alex podpłynęła do niego zgrabnie i siadła tyłem do niego na skraju "ławki". Załozyła nogę na nogę i zaczęła oglądac niebo, to jest sufit. Jednocześnie przysuwała się do niego, a kiedy była już blisko wkroczyłam na wciskając się między tą dwójkę.
Dopiero chłopak się zainteresował i spojrzał zdziwiony(niezła gra) a ja uśmiechnęłam się słodko i zatrzepotałam rzęsami. Uśmiechnął się, kiwnął głową i wrócił do oglądania swoich rąk(w domyśle-czytania)
Alex spojrzała na mnie z gniewem i skoczyła na drugą stronę ławki opierając się o ramię chłopaka. Uśmiechnął się obejmując ją, a ja wśliznęłam się pod jego ramię wypychając tamtą. Chłopak udawał, że nic nie zauwazył.
Alex poderwała się i pociągnęła go za ręce. Uśmiechnął się, wyciągnął z kieszeni wyimaginowani pierścionek, a Alex odwróciła głowę z uśmiechem, wyciągnęła w jego stronę rękę, a ja włożyłam swoją między pierścionek, a rękę Alex i to na moim palcu wylądował. Spojrzałam zachwycona na swoją dłoń i wskoczyłam mu na ręce. Na tym się skecz skończył. Chłopak opuścił mnie i ukłoniliśmy się ze śmiechem we trójkę.
-Nieźle gracie-wyszczerzyłam się w stronę moich współ aktorów. Po lekcji chłopak podszedł błyskając białymi zębami powiedział:
-Też nieźle grasz. Jestem Chris.
-Ja Sara.
Chris?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz