Byłam nowa w szkole. Nie było mi łatwo, nie miałam przyjaciół. Nawet trochę nie umiałam tutejszego języka. Codzień dzwoniłam do przyjaciółki z Włoch, ale przestałam ponieważ środki na koncie kończyły się, a taki telefon do niej dużo kosztuje. Postanowiłam wziąść się w garść. Przeszłam się dwa razy po moim akademiku, ale na marne. Nikogo nie było. Więc poszłam obok, przechodziły tam dziewczyny i gadały o jakimś... Balu karnawałowym, czy jakoś tak. Nie usłyszałam dobrze. Na korytarzu było pusto, tylko ja i... Zza ściany wyszedł chłopak. Popatrzył na mnie, widział że jestem nowa.
-Ciao! - Przywitałam się po Włosku.
- Cześć! Jesteś nowa? - zapytał.
- tahk. - Odpowiedziałam niewyraźnie. Lecz umiałam powiedzieć że mówię po włosku:
- Mówię po Włosku, Ale dobrze radzę sobie i w takim języku.
- No dobra, Ethan jestem.
- Cristina.
- Może pójdziemy na spacer, pokażę Ci miejsca w Los Angeles?
- Yyy... - niezrozumiałam - Możemy iść.
Chłopak wydawał się bardzo miły i wiedziałam, że będziemy znajomymi. Ciekawe czy on mnie lubi, tak, jak ja jego.
<Ethan?>
Liv ty to masz branie^^
OdpowiedzUsuńSzczeniaczek Lilianne:3