środa, 7 maja 2014

Lioneart: Od Katniss cd. Chris

- N-na to wygląda, Chris... - wyjąkałam, chwilę później. 
Zapanowała niezręczna cisza. Chris przestraszony patrzył na mnie w osłupieniu. Przynajmniej wyglądał na przestraszonego. Kilka osób patrzyło na nas z nieukrywaną ciekawością. Moon wrzeszczała na jakiegoś chłopaka. Ja udawałam, że przeglądam scenariusz. 
- Wiesz... Mi też się to nie podoba... - powiedziałam odkładając scenariusz na krzesło. Chris westchnął. - Nie w tym sensie... Poznaliśmy się w sumie na próbach i polubiłam cię. - uśmiechnął się. - Ale chyba nie aż tak...
- Co to znaczy "chyba"? - zapytał, zbierając swoje rzeczy. 
- Nooo, to znaczy nie. Nie aż tak bardzo. - odwróciłam się. 
Był już koniec próby. Chris odprowadził mnie do mojego akademika. Pożegnaliśmy się. Ponieważ było już późno, położyłam się. 

* * * 

Wstałam rano i postanowiłam, że muszę pogadać z Chrisem. O tym... przedstawieniu... 

Na przerwie podeszłam do niego.
- Co jest, Kat? 
- Bo, ja chciałam omówić ten... wiesz, o co mi chodzi... 
- Wiem. 
Spojrzał na mnie z dziwnym uśmieszkiem. 
- Co? 
I wtedy mnie pocałował. Było naturalnie. I przyjemnie.
- Tak może być? - zapytał, jednocześnie wyjaśniając innym, że to tylko aktorstwo. 
- Chyba tak... 

Chris? :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz