- Powiedziałem, że nie ma sprawy - uśmiechnąłem się do ślicznej, ciemnowłosej dziewczyny.
- Aha - odpowiedziała głupkowato. Zaśmiałem się.
- A gejem nie jestem.
- Skąd ty... A, nieważne - mruknęła.
- Jakaś taka zmarnowana jesteś. Ciężka noc?
- Nie. Tylko ostry dyżur - wzruszyła ramionami.
- Rzeczywiście "tylko" - powiedziałem z sarkazmem. - Można wiedzieć, co się stało?
- Jak już musisz - westchnęła. - Zahaczył o mnie rozpędzony ścigacz - powiedziała, jakbyśmy rozmawiali o pogodzie.
- Nieźle - przyznałem. - I tak spokojnie o tym mówisz?
- Przecież przeżyłam...
- To się nazywa optymistyczne podejście.
- Jak dla kogo - odpowiedziała. Rozmowa chyba zaczynała ją nudzić.
- Jesteś na profilu muzycznym, prawda?
- Tak...
- Ja też - uśmiechnąłem się.
- Cudnie...
- Tańczysz, śpiewasz, czy... - starałem się jakoś rozkręcić konwersację.
- Głównie tańczę.
- O, to fajnie. Jaki styl?
- Taniec na rurze - uśmiechnęła się dumnie. Wytrzeszczyłem szeroko oczy.
- No, no, podziwiam.
- Poważnie? - dziewczyna spojrzała na mnie z lekkim zaskoczeniem. - Nie uznasz mnie za dziwkę, puszczalską, czy chuj wie, co jeszcze?
- Coś ty! Taniec na rurze to spory wysiłek. Sztuka taka sama, jeśli nie większa, jak hip-hop czy house.
- Dzięki - jej twarz znów rozjaśnił promienny uśmiech. - A ty?
- Ja... Wszystko. Tańczę, śpiewam... I gitara.
- Pospolite - prychnęła.
- A ty na czymś grasz?
- Kiedyś grałam na skrzypcach. Ostatni raz na pogrzebie mamy...
- Ooo... Tak mi...
- Przykro, wiem - przerwała mi. Spojrzałem na nią przekrzywiając głowę. Specyficzna osóbka. - Dobra, ty... Jak ci tam?
- Ethan.
- Prada - skinęła głową. - Więc, dobra, Ethan, bardzo miło się gadało - wiedziałem, że nie - ale muszę spadać. Się składa, że wszystko mnie boli, a muszę nadrobić zaległości z dzisiaj.
- Spoko. Ja jeszcze mam do odrobienia zadanie z chemii. Spróbuję je zrobić przynajmniej. Ten przedmiot to dzieło szatana.
- Serio? Ja uwielbiam chemię! - wypaliła, a zaraz potem zrobiła minę, jakby pożałowała swoich słów.
- O... - nerwowo podrapałem się po karku. - To może miałbym do ciebie prośbę... Pomogłabyś mi?
Prada? Krótkie i nudne ;_;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz