Spuściłam nieco wzrok, patrząc na podłogę.
- Nie mogę... Wiesz, lubię cię Chris. Bardzo. Ale...
- Ale co? - zniecierpliwiony zaczął kopać nieistniejące kamyki.
- Ale... Myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi...
- Tak myślałaś? - w tym momencie podniosłam wzrok i patrzyłam mu w oczy.
- Znaczy... nie chciałabym, żeby przez związek popsuły się.. No, żeby się przyjaźń nie popsuła. - zobaczyłam swoje odbicie w jego źrenicach
- Ale ja chcę być kimś więcej, Kat. - oświadczył stanowczo, a nasze twarze zbliżyły się do ciebie.
W tle rozbrzmiewała muzyka. Poczułam motyle w brzuchu. Zwykle tak nie mam. Nawet przy nim. Ale jednak teraz już wiedziałam czego chcę.
- usłyszałam jak zmienia się muzyka.
Wsłuchałam się w słowa, które przekonały mnie do podjęcia decyzji.
- Ja też - szepnęłam - Chcę być kimś więcej. Chce z tobą być.
- Zmienna jesteś.
Nasze twarze były nadal zbliżone do siebie. Czułam, że nastąpi coś na co czekałam odkąd go poznałam. Tylko wtedy jeszcze nie wiedziałam czego chcę. Uśmiechnął się do mnie. Nasze usta spotkały się. Tym razem to nie był pocałunek Romea i Julii, ale Chrisa i Kat.
Żygam tenczom -.-
Chris?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz