Miałam wtedy najwyraźniej gorszy dzień... A jak to ja jestem czasem przesadzę.
Postanowiłam zostawić karteczkę w drzwiach pokoju Chrisa;
"Sorki za moje marudzenie, miałam zły dzień -Sue"
Dzień później spotkałam Chrisa na korytarzu.
- Hej mała - powiedział.
- cześć, jakieś plany na dziś? Spytałam.
Chris? Kompletny brak weny, Gad!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz