piątek, 19 września 2014

Lioneart: Od Nicole cd. Angie

- Nie ma sprawy - powiedziałam. - To gdzieś tak na 14?
- Mi pasuje - odpowiedziała uśmiechając się/ - Gdzie się spotykamy?
Zmarszczyłam czoło rzucając spojrzenie nr 342, które miało zasugerować, że...
- Ach... Przepraszam mistrzu Nicole vel Pogromczyni Głupich Myśli - poprawiła się poważnym głosem, a ja odpowiedziałam w zamian wspaniałomyślnym tonem:
- Wybaczam.
Zachichotałyśmy.
- Zaszczyt mnie kopnął, widzę - wydusiła Angie, w napadzie śmiechu.
- I żebyś wiedziała jaki... Mogłam cię kazać rozszarpać lwom, rozstrzelać, posłać do komory... - chciałam dalej wymieniać, ale głupawka mi przeszkodziła.
Zadzwonił dzwonek.
- Co mamy?
- Geografia - rzuciła Angie i powędrowałyśmy w stronę sali geograficznej.
* * *
Siedziałyśmy na geografii. Nauczycielka gadała coś o powierzchni Afryki, a sądząc po minach uczniów nikt jej nie słuchał. Nagle, przeglądając atlas, wybuchnęłam śmiechem. Wszyscy się na mnie spojrzeli.
- Co cię tak śmieszy Nicole? Może powiesz głośno, pośmiejemy się...?
Typowy tekst nauczycieli. Pokręciłam głową. Kiedy już wszyscy się odwrócili i wrócili do swoich zajmujących zajęć, takich jak rzucanie gumką, albo rozkręcanie długopisa Angie zapytała szeptem:
- O co ci chodziło??
-Tam cię bym wysłała.
Podsunęłam jej fragment mapy pod nos:



Obie zaczęłyśmy się śmiać, za co poirytowana geograficzka wstawiła nam po uwadze, ale i tak się tym nie przejęłyśmy.
* * *
O 14 czekałam na Angie w umówionym miejscu, czyli na dziedzincu. W końcu wypatrzyłam ją i podeszłam.
- Witajcie poddani - udałam królową, zaczynającą przemówienie do ludu, otrzymując w odpowiedzi zdziwione spojrzenia nierozumiejących niczego uczniów i wybuch śmiechu Angie.

Angie? Kompletny brak weny :c

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz