-Nie mogłam się powstrzymać.-powiedziałam, wyciągając bluzę
sukienkę
bluzkę
-Wow. Pokaźny komplecik!-zaśmiała się Nicole.
-Ta, wiem. Czasem ogarnia mnie szatan zakupowy.
-Mnie bardziej. I częściej.
-Nie, bo mnie.
-Mnie.
-Mnie.
-Mnie.
-Ciebie.
-Ciebie.
-Wygrałam!-zawołałam.
-Nenenenene.-wystawiła mi język.
Nicole? Nigdy tak nisko nie upadłam w oposach ;-;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz