Mam wrażenie że przyjazd do LA jest najgorszym pomysłem jaki wpadł do głowy moim rodzicom! Dlaczego mnie tu wysłali do cholery! Ja chcę do mojej kochanej Japonii, gdzie się nie wyróżniam i nie patrzą na mnie jak na dziwaka. Brakuje mi Yuuki'ego i Sadako. Błagam dajcie mi tam wrócić. Weszłam do sekretariatu po plan lekcji. Niektóre musiałam uzupełnić. Ok, poszło z płatka, teraz języki. No nie, trzy języki które już umiem, to takie nie fair.
-Przepraszam, czy to... Um...jedyne języki do wyboru?-powiedziałam nieśmiało i pod nosem. Nikt mi nie odpowiedział. Kit z tym wezmę narodowy, będę miała przynajmniej jakąś styczność z moją kulturą. Tylko już profil i będę miała spokój. Dawłam zapisaną kartkę sekretarce
- Mh... Mh...- Czy to zwyczaj mówienia "Mh" przy czytaniu w LA ? ten kraj jest dziwny...- Mh.. Wszystko dobrze, zaraz Pani vice-dyrektor zaprowadzi cie do sali w której masz z nią lekcje. - Dostałam Plan i ruszyłam za vice dyrektorką, kierując się w stronę sali lekcyjnej.
- Jak masz na imię?
- Hiro- Standardowa gadka szmatka, pięknie! Czyżby cofnęli mnie do przedszkola?!
- Hiro bardzo dziwne imię.
- Um, to nie tak w moim kraju ludzie mówią do siebie po nazwisku.
- Aha. A jaki wybrałaś profil?
- Malarski.
- Aha no dobrze.- Ostatnie słowa które powiedziała zostawiły mnie w popłochu. Ja tu umrę! Nauczycielka weszła, a gwar który panował nagle ucichł. Wskazała na mnie ręką, żebym weszła dok klasy. Przełknęłam ślinę. Weszłam do sali, gdzie wszystkie oczy były wpatrzone we mnie. Chikusho*!
- Macie nową uczennice w klasie. Przedstaw się.
- Nazywam się Hiro Hikari, pochodzę z Japonii.
- Dobrze usiądź tam gdzie będzie wolne miejsce. - Od razu skierowałam się na tyły klasy i usiadłam w ławce pod oknem. Przynajmniej będę mogła rysować. Yey. Do sali wpadł jakiś chłopak i usiadł koło mnie w ławce, no lepiej być nie mogło !
* Chikusho - Ku*rwa
<Który z panów, będzie łaskawy dokończyć?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz