Nicole i ja poszłyśmy w wyżej wymienione miejsce i ustaliłyśmy piosenkę, którą obie zaśpiewamy.
Zaczęła Nicole.
-No, no, no... O pani, dostarcza mi pani coraz to nowych powodów by panią wielbić i podziwiać.
-I ty masz głos zacny, wierny kmieciu.
-A co moja pani i władczyni powie na lody?
-Pani i władczyni składa przyzwolenie na uskutecznienie tego działania.
~~*~~
Stwierdziłam, że po lekcjach warto by odświeżyć fryzurę, bo włosy były za długie, a w końcówkach wystrzępione i ogólnie nieładne. Poszłam zatem, zaraz po lekcjach do pobliskiego zakładu "Glamour" gdzie moja fryzura zmieniła się w takąż o
Po zakończonym przycinaniu, wyszłam z zakładu, jak to kobieta z nową fryzurą bardzo pewna siebie.
-I jak?-zapytałam, kiedy Nicole pojawiła się na horyzoncie.
Nicole?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz