- No? Już się boje - zachichotał.
- Ja sobie pójdę do siebie na chwile, uporządkuję się i przyjdę, hm? - zaproponowałam.
- Taa. Pójdziesz, a potem "zapomnisz" - wytknął.
- No weź... Obiecuję.
- Nie wierzę ci - skrzyżował ręce na piersiach ze swoim złośliwym uśmieszkiem.
- Boże... Masz plecak pod zastaw - podałam mu plecak.
- Telefon daj.
- Słucham?
- Oddam ci jak wrócisz. Po niego będziesz musiała przyjść. - zaśmiał się.
- Ja pójde, a do czasu aż wrócę przeczytasz wszystkie SMSy? - uniosłam brwi.
- To zaszyfruj?
- Ugh. No dobra.
Szybko ustawiłam symbol odblokowania i podałam mu telefon. Następnie zeszłam do siebie i przebrałam się:
Potem uporządkowałam włosy, zawiązując je w kitkę i poszłam na górę, zamykając jeszcze swój pokój. Zapukałam i weszłam do pokoju Mike'a. Usiadłam sobie na przeciw i powiedziałam:
- Telefon i plecak poproszę.
Podał mi i powiedział:
( Michael? Tak bardzo brak weny -,- c:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz