Wstałam wcześnie rano i zerknęłam na godzinę, widniejącą na ekranie blokady telefonu. 7:15. Tak szybko?
- Ugh - jęknęłam i wstałam z łóżka, po czym szybko udałam się do łazienki, gdzie się porządnie ( w miarę) ubrałam:
Następnie wzięłam plecak i po zamknięciu pokoju udałam się na dół. Julia widocznie już wyszła, może chciała jeszcze obejrzeć szkołe, czy coś. Ja udałam się na dół, pod klasę od angielskiego, gdzie zaskoczona dowiedziałam się o sprawdzianie. Wyjęłam szybko zeszyt. Faktycznie, zapisane miałam, ale czemu tego nie zauważyłam? Tego nie wiem. Starałam się skupić na powtarzaniu, ale było to niezmiernie trudne, bo tego co tu panowało, nie można było nazwać ciszą. Jednak nie to odwróciło moją uwagę. Przykuła ją pewna dziewczyna. Widocznie nowa, nie widziałam jej wcześniej. Pewnie klasa pierwsza. Domyśliłam się, że przyszła do nauczycielki od angielskiego, która miała ją pokierować do klasy i tak dalej. Była trochę spłoszona, nie dziwiłam się jej w gruncie rzeczy. Postanowiłam do niej podejść.
- Hej - powiedziałam. - Można się dosiąść?
Kiwnęła głową.
- Jestem Nicole. Ty tu nowa? - zadałam pytanie, na które odpowiedź była rzeczywista, ale nie wiedziałam jak zacząć rozmowę.
- Tak. Jestem Vee. - odparła nieśmiało.
(Vee? Tak bardzo długie i "ciekawe" opowiadanie... Mmm... ;_; )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz